Sprawa jest dość intymna…

31 października 2019

Latem marzymy o plaży, chłodnej wodzie w basenie i niczym niezakłóconym odpoczynku. Niestety często zapominamy, że podróżując, czy w czasie wysokich temperatur nasze miejsca intymne wymagają szczególnej uwagi. Świadomość tego może oszczędzić nam niepotrzebnego kłopotu i dyskomfortu.

Wilgoć, wzmożona potliwość, przebywanie w akwenach wodnych, upał, to wszystko sprzyja rozwijaniu się bakterii. Na szczęście dzięki prawidłowej higienie intymnej można uniknąć wielu nieprzyjemnych infekcji, czy podrażnień. Warto trzymać się kilku prostych zasad:

  • Latem postaw na wygodną, przewiewną bieliznę. Zrezygnuj z obcisłych stringów i nie przebywaj zbyt długo w wilgotnym bikini.
  • Wybierz prysznic zamiast wanny.
  • Zwracaj uwagę na czystość basenów kąpielowych, spłucz ciało bieżącą wodą po korzystaniu z kąpielisk.
  • Wybieraj odpowiednie preparaty do higieny intymnej wspierające naturalną fizjologię, zamiast podrażniających, uczulających i zmieniających pH okolic intymnych.

Jakie produkty najlepiej wybrać do higieny intymnej?

Najważniejsze, aby wybierać delikatne płyny i środki utrzymujące odpowiednie pH okolic intymnych (pH 3,5) dbające o korzystne kwaśne środowisko, bo takie właśnie zapewnia barierę obronną przed patogenami – bakteriami i grzybami.

Najbezpieczniejsze są produkty:

  • o jak najbardziej naturalnym i łagodnym składzie,
  • bez alergizujących konserwantów i substancji zapachowych,
  • bezzapachowe,
  • bez barwników,
  • drażniących detergentów, jak np. SLS, SLES ( w przypadku płynów do higieny to zbyt silne i wysuszające detergenty)

Często infekcja okolic intymnych jest mylona z reakcją alergiczną lub może być taką reakcją zainicjowana. Podrażniona i rozpulchniona błona śluzowa to otwarte wrota dla drobnoustrojów, grzybów i bakterii.

Uczulenie może wystąpić na np. składniki zapachowe dodane do produktu, które są niestety najsilniejszymi znanymi alergenami. W płynach do higieny intymnej zapach kosmetyku jest jego wadą. Jeśli zaobserwujemy np. zaczerwienie, obrzęk i opuchliznę po zastosowaniu produktu natychmiast należy go odstawić.

Ułatwieniem wyboru są certyfikacje rzetelnych międzynarodowych organizacji, jak np. AllergyCertified (gwarantuje, że w produkcie nie ma alergenów), wówczas mamy pewność, że określenie „hipoalergiczny” to nie tylko marketingowe hasło. Od niedawna również w polskich sieciach drogeryjnych można już znaleźć bezzapachowe, certyfikowane produkty.

Kobiece sprawy

Menstruacja w czasie wyczekanego urlopu?Tego nie lubi żadna z nas. Ale przecież nie zepsuje nam to nastroju! Warto postawić na wybór odpowiednich produktów do higieny intymnej. Co to znaczy odpowiednie?Która z nas sprawdza skład wkładek, podpasek, tamponów? Nawet gdyby nam to przyszło do głowy i tak nie miałybyśmy czego i gdzie weryfikować, ponieważ producenci nie podają składu na opakowaniach. Niemożliwe?! A jednak: ustawodawca nie narzuca takiego obowiązku, a koncerny zasłaniają się prawem dotyczącym wyrobów medycznych i tajemnicą produkcji.

Dlaczego nie mówi się o tym głośno i nie żąda transparentności? Czy my same w ogóle zastanawiamy się, czym nasączone są podpaski, które – jak obiecuje reklama – wchłaniają dziesięciokrotnie więcej płynu, niż same ważą?

Niestety większość konwencjonalnych podpasek i tamponów jest wytwarzana z mieszanki celulozy drzewnej i bawełny, dla zwiększenia wchłanialności nasączane są chemicznymi pochłaniaczami: pochodnymi ropy naftowej, takimi jak Paraffinum Liquidum czy silikon, a dla uzyskania białego koloru, najczęściej wybielane są za pomocą chloru.Podczas tego procesu mogą wytwarzać się dioksyny oskarżane o kancerogenność!

Do środków do higieny intymnej dodaje się też komponenty zapachowe i barwniki, a to najsilniejsze znane alergeny. Niektóre wkładki są silnie nasączone aromatami, ale nawet te, których zapachu nie czujemy zawierają substancje pachnące po to, by niwelować woń wydzieliny oraz chemicznych absorbentów, którymi są nasączone.

Nie pozostają obojętne dla organizmu również pestycydy i herbicydy stosowane na uprawach bawełny. Substancje te w kontakcie z delikatną błoną śluzową okolic intymnych natychmiast przenikają bezpośrednio do krwiobiegu. Nieprzepuszczalne dla powietrza podpaski wypełnione plastikowymi wkładami sprawiają, że w czasie menstruacji w naszych okolicach intymnych tworzy się idealne środowisko do rozwoju bakterii beztlenowych.

„Wiele pacjentek boryka się z tym problemem co miesiąc.Dodane substancje uczulające, jak zapachy i barwniki mogą prowadzić do mylnej diagnozy – mówi dr n. med. Ewa Kurowska ginekolog-położnik i dodaje – Alergie mylone są bowiem często z infekcjami dróg rodnych.Uczulenie objawia się najczęściej świądem, szczypaniem, podrażnieniem, wysypką, upławami. Często konieczna jest kuracja globulkami i maściami dopochwowymi. W czasie ich używania lub podczas upławów kobiety znowu sięgają po podpaski albo wkładki, a te, jeśli są nieodpowiednie, podrażniają i hamują dostęp tlenu, sprawiają, że objawy się nasilają. Powstaje więc błędne koło.Takie przewlekłe stany zapalne bardzo trudno skutecznie i trwale wyleczyć, a nawracające infekcje mogą mieć poważne konsekwencje zdrowotne.”- dodaje lekarka.

Reakcja organizmu na substancje alergizujące i chemiczne jest bardzo różna – od świądu, infekcji, aż po silne reakcje anafilaktyczne. Lauren Wasser, modelce z Los Angeles, w konsekwencji zespołu wstrząsu toksycznego wywołanego przez tampon amputowano obie nogi. Dlatego, choć nadal aktywna jako modelka, poświęciła się dziś także szkoleniom dotyczącym korzystania ze środków higienicznych. Promuje i walczy o bezpieczny skład produktów do higieny intymnej. Ma nadzieję, że jej historia wpłynie na działania koncernów, ale także na świadomość kobiet.

Wybierając preparaty do higieny intymnej, sięgajmy więc po możliwie najbardziej naturalne, nieperfumowane, niebarwione i bez syntetycznych pochłaniaczy wilgoci. Szukajmy tych z podanym składem i analizujmy go. Najbezpieczniej jest wybierać podpaski i tampony certyfikowane, stworzone w 100 proc. z bawełny, najlepiej organicznej, wybielane w naturalny sposób nadtlenkiem wodoru (rozcieńczona jego forma to woda utleniona), a nie chlorem, wolne od alergenów i chemicznych absorbentów.

Zero waste

Świetną alternatywą są także kubeczki menstruacyjne. Wybierać należy te wykonane z niebarwionego medycznego silikonu, który nie podrażnia i nie uczula.To bardzo ekonomiczne i ekologiczne rozwiązanie. Kubeczek może nam służyć nawet przez wiele lat! Wszystko to w myśl filozofii „zero waste”, według której staramy się generować jak najmniejszą ilość odpadów.

Organizm kocha naturę

Wiele kobiet po zmianie produktów do higieny intymnej na naturalne, bawełniane, wolne od alergenów, zauważa zdecydowaną poprawę samopoczucia i znaczne zmniejszenie lub całkowitą eliminację dolegliwości menstruacyjnych. Organizm, nie musząc zmagać się ze szkodliwymi substancjami, zdecydowanie łagodniej radzi sobie z menstruacją.

Im bardziej w zgodzie z naturą i fizjologią tym lepiej. Cudownych wakacji!

Back to Top